Praktyki w hotelu – wywiad VIII

Dziś moją i waszą rozmówczynią jest Asia z Ostrowa Wielkopolskiego, która spędziła wakacje 2008 roku jako pokojówka na Cyprze.

Administrator Czarnobiały.pl (A): Dlaczego zdecydowałaś się na pracę zagranicą? Odczuwałaś brak perspektyw, miałaś problem ze znalezieniem czegokolwiek sensownego w Polsce, czy tez zwyczajnie potrzebowałaś jak najszybciej zarobić większe pieniądze?

Asia (AS): Zdecydowałam się na wyjazd ponieważ szukałam pracy na wakacje. Wiedziałam że pewnie w przyszłości nie zobaczę Cypru bo to drogie wycieczki, więc skoro nadarzyła się okazja do wyjazdu to chętnie z niej skorzystałam. Zapewniano mi mieszkanie i wyżywienie więc tym nie musiałam się martwić , stanowiło to dla mnie duży plus. Poza tym liczyłam na to że poznam fajnych ludzi. O pieniądzach myślałam trochę na końcu ponieważ nie one były dla mnie najważniejsze

A: Dlaczego akurat hotel i jako pokojówka? Jest tyle innych możliwości, nawet i w hotelu. Wynikało to z bariery językowej, bałaś się, że nie poradzisz sobie z mówieniem po angielsku?

AS: jako pokojówka również musiałam mówić po angielsku więc to nie wynikało z bariery. Moje szefowe mówiły po angielsku często też rozmawiałam z klientami. Poza tym mój angielski jest na tyle dobry żeby się dogadać. Na początku chciałam pracować jako kelnerka ale niestety wszystkie miejsca były już zajęte więc z braku laku , wybrałam pokojówkę. Nie ma po co doszukiwać się w tym większego znaczenia. Dlaczego w hotelu? A dlaczego nie? Bo hotele często poszukują pokojówek

A: Miałaś jakieś wyobrażenia o tej pracy, wiarygodne informacje jak taka praca rzeczywiście wygląda czy jechałaś „w ciemno”, w końcu do odważnych świat należy?

AS: Korespondowałam z dziewczyną która w tym hotelu pracowała od kwietnia. Ja jechałam na początku lipca więc mogła mi co nieco opowiedzieć. Bardzo dokładnie mi nakreśliła co będę musiała robić itp. Wolałam wiedzieć, nie lubię jechać nigdzie w ciemno, zwłaszcza tak daleko. Wiadomo że jakieś wyobrażenia zawsze się ma ale mimo wszystko uważam że najlepiej sprawdzić.

A: Jaki był to hotel (ile gwiazdek)?

AS: Hotel miał 5 gwiazdek, był dość dobrze utrzymany chociaż ja tych 5 gwiazdek bym mu nie dała. To dlatego że jako pokojówka widziałam trochę więcej niż turyści. Oni tam mają troch ę inny przelicznik tych gwiazdek, chodzi o to że u nas ten hotel dostałby najwyżej 3 max 4.W Polsce kryteria są dużo bardziej rygorystyczne. Hotel posiadał 2 duże baseny , parę naprawdę ładnych i dobrze utrzymanych apartamentów prezydenckich do których przyjeżdżały różni ważni goście. Poza tym 2 restauracje dużo barów itp. Dużym minusem tego hotelu było to że nie obsługiwał formuły all inclusive, za wszystko trzeba było tam płacić

A: No właśnie.. cypryjskie 5 gwiazdek to nie to samo co na przykład w Hiszpanii. A jak wyglądało miejsce w którym ty mieszkałaś? Czy znajdowało się ono na terenie hotelu? Co z warunkami lokalowymi? Wiele dziewczyn opowiada przerażające historie o karaluchach, syfie w którym musiały spać.

AS: Pojechałam na Cypr z moim narzeczonym. Na początku zakwaterowano nas w miejscu które nazwałabym garażem bo to na pewno nie był dom/pomieszczenie mieszkalne. Normalny beton zamiast podłogi , pięciu chłopa i ja, karaluchy wielkie jak kciuk, skwar nie do zniesienia i ogólny syf. Nie byłam zadowolona, ale udobruchano nas tym że za tydzień mają nas przenieść do innego „mieszkania”. I rzeczywiście tak się stało. Przenieśli nas do strzeżonego osiedla, które miało nawet swój własny basen, karaluchy nie podlatywały bo to było 1 piętro a one rzadko tak wysoko latają. Za to były jaszczurki ale one są niegroźne. W tym drugim mieszkaniu było bardzo miło i w miarę porządnie. Znów mieszkałam z samymi facetami ale mi to osobiście nie przeszkadzało bo obok był mój facet więc sam rozumiesz.Znałam wiele pracowników którzy musieli spać w syfie niestety pracownicy hotelów często mają takie właśnie warunki ponieważ to hotel płaci za ich mieszkanie więc musi być najtaniej.

A: Przerażające…. Wracając jednak do tego, po co tu przyjechałaś. Czy przeprowadzono jakieś szkolenie czy też zagoniono cię po prostu od pierwszego dnia do pracy? Jeśli tak, jak ono wyglądało?

AS: Miałam swojego rodzaju szkolenie w postaci towarzyszenia w pracy innym pokojówkom. Przez pierwszy tydzień towarzyszyłam innym pokojówkom w ich pracy.One udzielały mi wskazówek łamanym angielskim a ja słuchałam i uczyłam się co mam robić i jak.Po 2-3 tygodniach dostawałam już swoje pokoje do posprzątania.

A: Jakie więc czynności musiałaś wykonywać w pokoju? Czy były takie których nie znosiłaś, robiłaś z przymusu? Czy oprócz pokoi musiałaś sprzątać jakieś inne pomieszczenia hotelu?

AS: No cóż masz do posprzątania cały pokój czyli ścielisz łóżko, zbierasz rzeczy z podłogi sprzątasz kurze myjesz lustra w łazience zbierasz brudne ręczniki i pościele i odnosisz je do pralni, dajesz nowe , myjesz łazienkę czyścisz toaletę wannę umywalkę itp odkurzasz cały pokój podlewasz kwiaty. Do naszych obowiązków należało również dbanie o wygląd korytarzy , każda z nas miała swój korytarz który musiała odkurzyć. Dużo chodzenia. Nie lubiłam jak zastawałam w pokoju apokalipsę, wchodzisz i jest straszny syf, pełno przedmiotów których nie chcesz dotykać nawet przez rękawiczki ale musisz np. zużyta prezerwatywa. Raz mi się zdarzyło. Albo wymieniać zabrudzoną pościel lub wymiociny ze stolika…

A: Ile godzin dziennie musiałaś pracować? Odczuwałaś jakieś dolegliwości z tym związane (bóle pleców, rąk)?

AS: Pracowałyśmy 9 h dziennie ale z tego pół godziny było na obiad więc 8,5 godziny. Ja nie miałam takich dolegliwości ale bywały panie które pracowały od 20 lat w tym samym hotelu i wierz mi że chodziły w zgarbionej pozycji bo nie mogły się wyprostować albo wypadało im co chwila coś z rąk bo miały problemy reumatyczne w dość późnym stadium.

A: Dobre hotele znane są ze strojów służbowych poszczególnych służb hotelowych. Dotyczy to również pokojówek. Jakiego typu były to uniformy (kolor, krój, z jakich elementów garderoby się składał). Czy dobrze, komfortowo się w nim czułaś, czy jednak przeszkadzał w pracy?

AS: Mieliśmy stroje biało niebieskie, koszulko-spódnica biała i do tego taki niebieski fartuszek, obowiązkowo białe klapki . Czułam się w miarę dobrze, nie przeszkadzał mi w pracy.

A: Przebierałaś się dopiero w hotelu czy już w tymczasowym miejscu zamieszkania?

AS: W hotelu mieliśmy specjalne pomieszczenia do przebierania.

A: Jak odnosili się do was goście? Traktowali was neutralnie, mieli o coś pretensje, próbowali w pewien sposób podrywać młodsze z was?

AS: Goście byli z reguły bardzo mili, nie spotkałam się z jakimiś złośliwościami czy docinkami z racji mojej pozycji. Często bywało tak że próbowali podrywać ale to głównie cecha miejscowych którzy żądnej dziewczynie nie przepuszczali a zwłaszcza blondynce. Tesli chodzi o pretensje to chyba raz miałam tak że któraś z dziewczyn nie wymieniła ręcznika klientowi a że ja przechodziłam to wyżył się na mnie… wyraził niezadowolenie i poprosił o ręcznik.

A: Poleciłabyś innym dziewczynom taką pracę? Na co musiałyby zwrócić uwagę przed wyjazdem? Pojechałabyś drugi raz?

AS: Wiesz co poleciłabym głównie dlatego że Cypr jest naprawdę pięknym miejscem wartym zobaczenia. Poza tym można poznać ciekawych ludzi zarówno z Polski jak i z innych krajów. Trzeba zwrócić uwagę na to co się podpisuje i z kim. Wypytać o wszystko potencjalnego pracodawce. Jeśli jedziemy z agencji zapytać ile sobie od nas agencja bierze prowizji i ile nam zostaje z tego dla nas. Najlepiej pojechać z kimś znajomym.Wtedy jest raźniej. Ja bym nie pojechała drugi raz ponieważ cierpię na chroniczny brak czasu chyba że na wycieczkę.