Kino koreańskie

Autumn in My Heart

Pamiętacie filipiński serial „Endless Love” ze wspaniałą kreacją Marian Riviera? Niestety nie był to format oryginalny. Wzorem dla zawartej tam historii była koreańska właśnie produkcja z 2000 roku pt „Autumn in my Heart”.

Główną rolę dziewczyny o imieniu Eun-Seo gra tam Song Hye Kyo. Pracuje ona w hotelu na stanowisku recepcjonistki. Pewnego dnia spotyka Han Tae-Suhk, który się w niej zakochuje. Jak się wkrótce okaże jest on kierownikiem hotelu w którym zatrudniona główna bohaterka.

Co robi więc szef, aby wymusić spotkania z dziewczyną swoich marzeń? Po pierwsze przenosi ją wbrew jej woli do działu housekeepingu.

Po drugie, ku jeszcze większemu oburzeniu Eun czyni ją swoją osobistą pokojówką. Oznacza to, że w ramach obowiązkowów sprząta ona prywatny apartament Hana. Jak widać na załączonym obrazku, względy szefa nie zwalniają jej od wymogu noszenia uniformu.

Z oryginału do „Endless Love” zaczerpnięty został też motyw dowcipu z zegarkiem, kiedy to pokojówka zmuszona jest szperać w śmieciach w poszukiwaniu domniemanej zguby.

I chociaż jestem raczej wrogiem remake’ów i wybieram kiedy mogę wersję pierwotną, muszę przyznać, że w wypadku tej historii jest odwrotnie. Filipińska wersja podoba mi się bardziej – może to za sprawą ciekawej urody Marian ?

Boys Over Flowers

Główną bohaterką tej (komediowej?) telenoweli jest Geum Jan Di (grana przez Koo Hye Sun). W jednym z odcinków budzi się w rezydencji Gu Manor. Jest wdzięczna za ratunek właścicielce domu, nie chce jednak sprawiać problemów. Pani Domu wpada na pomysł, jak Geum mogłaby się zrekompensować.

Chwilę później, zawstydzona, dołącza do reszty służby – w stroju mającym raczej mało wspólnego z wiarygodnym uniformem pokojówki.

Ho-te-li-eo

Kolejnym serialem, w którym spodziewałem się spotkać pokojówki, jest „Ho-te-li-eo”. Po sprawdzeniu jednak kilkunastu odcinków, odniosłem wrażenie, że luksusowe koreańskie hotele sprzątają się same. Pokojówek to jak na lekarstwo, a nawet jak się pojawiają, zajmują się plotkowaniem a nie pracą. W całym hotelu naliczyłem dwie (!) wobec niezliczonej ilości kadry zarządzającej i kucharzy.

Heroes

Ogromnym za to zaskoczeniem był dla mnie reality show „Heroes” emitowany w telewizji SBS. Program ten porównać można trochę do reality show „The Apprentice”, w którym to celebryci (w większości celebrytki) mierzą się z zadaniami. Jednym z takich zadań była (w odcinku 28) praca w hotelu.

Bohaterki, wśród których znalazła się aktorka Hong Soo Ah, piosenkarki Jiyeon (z zespołu T-ara), Nicole (KARA), Gahee (After School), Seo In Young (Jewelry) oraz kilka innych osób zostały podzielone na kilka działów. Odcinek jednak zdominował housekeeping, do którego zakwalifikowanych zostało najwięcej spośród z nich.

Do pracy zakładają one czarne sukienki z białymi fartuszkami. Obowiązują także czarne rajstopy, plakietki z imieniem, nakrycia głowy i (kiedy to potrzebne) białe rękawiczki. Stroje nie są w żaden sposób „fikuśne”, choć trzeba przyznać, że koreańskie gwiazdy wyglądają w nich co najmniej szczupło.

Pierwszą rzecz, w której uczestniczą świeżo upieczone pokojówki jest szkolenie. Najpierw nauka, potem praca. Dwie zatrudnione tam starsze od nich panie, uczą ich jak mają wykonywać swoje obowiązki.

Młode dziewczęta przyglądają się z jaką precyzją ma być pościelone łóżko, jak ścierane kurze, jak czyszczona łazienka. To ostatnie wywołuje u uczestniczek największe przerażenie, ale o tym za chwilę.

Na początku dziewczyny z entuzjazmem zabierają się do pracy. Zaglądają do zakamarków pokoi, wyrzucają śmieci, myją pozostawione sztućce, wymieniają ręczniki. Przychodzi jednak czas, kiedy wyczyścić trzeba pokojowe toalety. Wobec tej czynności najbardziej oporna jest Seo In Young. Ze smutkiem w oczach ubiera różowe gumowe rękawice.

Nie może uwierzyć co ma zrobić. Tak naprawdę, szmatka służy do wyszorowania wnętrza muszli. Seo dalej patrzy na to z obrzydzeniem. W tym samym czasie z ubikacją nie miała problemu jej koleżanka w innym pokoju.

Młoda piosenkarka dalej ma wątpliwości. Odwagi! Ostatnie spojrzenie, mieszający się wstyd z rozbawieniem. Trzeba czy nie trzeba? Może nikt nie zauważy? Może kontrola przymknie oko? Ostatnie westchnienie, przykucnięcie i w końcu!

1 Comment

  1. Pingback: Kino japońskie |

Comments are closed.