Odcinek piąty: wróć do mnie

Dużo czasu upłynęło od ostatnich wpisów poświęconych telenowelom. W gruncie rzeczy, nie licząc wpisu podsumowującego rok 2010 czy też niedawnej zapowiedzi Una maid en Manhattan, temat nie był podejmowany przez ponad rok. Nie oznacza to, że przez ten czas nie udało mi się poznać nowych (dla mnie) seriali. Wręcz przeciwnie. Gdy za chwilkę ponownie wkroczymy w ten świat, przekonacie się dlaczego warto było tak długo czekać.

Marimar

Zupełnie niezrozumiałym niedopatrzeniem było nie uwzględnienie w poprzednich odcinkach opowieści pt „Marimar”, klasycznej telenowelowej i już prawie zapomniane baśni z Thalíą. Najkrócej mówiąc rozpoczyna ona pracę jako służąca w domu swojego ojca Gustavo, pod przybranym imieniem Bella. Wszystko to zaś dzieje się w pięknych sceneriach Meksyku. Ręka do góry, kto nie oglądał chociaż jednego odcinka.

Amanda O

Nie lubiany przeze mnie gatunek, ale z kronikarskiego obowiązku opisać trzeba. W szesnastym odcinku tej emitowanej tylko w internecie telenoweli komediowej z Natalią Oreiro w roli głównej, główna bohaterka wykonać musi zadania dość niewdzięcznego. Łatwo chyba wpaść na pomysł, co to może być za pomieszczenie.

Grecia

W przeciwieństwie do „Marimar”, tą telenowelę pamiętać mogą najstarsi wyjadacze. Nakręcona w 1987 roku historia jest którąś z kolei wersją „Kopciuszka”. Piękna, młoda i niewinna (a jakże!) Grecia wychowuje się w sierocińcu prowadzonym przez zakonnice. Trafiła tam przez tajemniczą śmierć rodziców. Gdy dorasta, przenosi się do domu swojej ciotki, która to (jak to bywa w rodzinie) zmusza ją do zostania przez pewien czas służącą.

Lalola

W tym argentyńskim serialu główna bohaterka jest mężczyzną, uwięzioną przez złą czarownicę w ciele kobiety. Mniejsza o to. Ważne jest to, że przez krótki czas pracuje jako służąca. A raczej udaje, że pracuje.

Estrelita Mia

Kolejna klasyka, emitowana u nas pod nazwą „Stellina”, z niegdyś urodziwą Andreą Del Boca. Gra ona młodą dziewczynę z prowinicji, która wraz chorą matką Rosą przyjeżdża do Buenos Aires. Obie zamieszkują u przyjaciółki Rosy, Teresy. Gdy Rosa umiera prosi Daniela Mendozę, pracodawcę Teresy aby zaopiekował się Stelliną, która jest jego córką. Aby uniknąć skandalu zatrudnia ją jako służącą.

Ana Cristina

Wróćmy z prehistorii do czasu współczesnych. „Ana Cristina” to peruwiańska telenowela czerpiąca z klasycznych wzorców, jednocześnie jako pierwsza w tym kraju kręcona i emitowana w systemie High Definition (HD). Opowiada ona o dziewczynie imieniem Ana Cristina która chociaż jest piękna, jednocześnie jest arogancka. Wkrótce poślubić ma Damiana, ale odkrywa, że nie był jej wierny. Ana dołącza do służby w pewnym domu. Na zamieszczonym obrazku stoi po prawej, w przykazanym jej uniformie.

Yo no te pido la luna

Kolumbijska telenowela z 2010 roku. Juanita Roman (Anasol) jest piękną i przedsiębiorczą młodą kobietą, która marzy o zostaniu słynną piosenkarką. ma talent i chęci, ale nie do tego celu pieniędzy. Rozpoczyna karierę polegająca na śpiewaniu… w autobusach komunikacji miejskiej. Podczas jednej z takich akcji dochodzi do napaści na nią. Z opresji ratuje ją milioner imieniem Alejandro Castillo. Zakochuje się w niej i postanawia pomóc w zostaniu gwiazdą. Juanita odwiedza dom Rodrigo Castillo, syna Alejandro w którym poznaje dziewczynę pracującą jako la empleada de servicio, czyli w tłumaczenie na nasze – jako służąca.

Nosi ona ciemno czerwoną sukienkę z białym kołnierzykiem i długimi rękawami zakończonymi także białymi mankietami. Do tego zaś biały fartuch. I nie wydaje się zadowolona ze swojej pracy. A może to tylko ten wyraz twarzy?

La Verdad Occulta

Kolejną telenowelą w której jeden z głównych wątków dotyczy pokojówki jest meksykańska telenowela z 2006 roku pt „La Verdad Oculta”. Wydarzenia te rozpoczynają się, kiedy Susana (Cecilia Tijerina) podstępem rozpoczyna pracę jako służąca aby zdobyć ukryte w rezydencji zdjęcia. W przerwie między spiskowaniem musi się jednak wziąć do roboty.

La Casa de al Lado

Ostatnią opisywaną dziś telenowelą będzie całkiem nowa produkcja pt „La Casa de al Lado”, w której główną rolę gra meksykańska aktorka Sofía Stamatiades. Pewnego dnia do rezydencji przyjeżdża (hmm… raczej zostaje przywieziona) piękna dziewczyna o imieniu Hilda. Ma ona pracować w domu. Już na parkingu przed domem, od pierwszego wejrzenia zakochuje się w niej mieszkający tu Emilio. I wcale się mu nie dziwię.

Hilda okazuje się siostrzenicą państwa u których ma pracować. Dopiero co przyleciała tu z Meksyku. Pani domu prosi jednak zatrudnioną tam służącą Ahitę aby przygotować nową dziewczynę do pracy.

„Jakiś problem?” – pyta wyraźnie zaskoczoną Hildę służąca. „Muszę to nosić?” – pyta cichutko Hilda. „Oczywiście, że musisz, co myślałaś?” – słyszy w odpowiedzi. Czas zapomnieć o Meksyku. Najlepszą rzeczą jest to, aby przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. A ten uniform na pewno ci w tym pomoże.

Dziękuje za pomoc Omarowi M. Soto za okazaną pomoc w przygotowaniu tego wpisu – odwiedźcie koniecznie jego stronę www: http://omartus.jimdo.com/

1 Comment

  1. omarowi

    it was a pleasure to colaborate with your webpage.
    you are in my favorites now =)

Comments are closed.