Bird People – recenzja filmu

Tak się zastanawiałem niedawno, jaka jest najważniejsza cecha (przytaczanej to cały czas) pracy pokojówki? Nie cecha, jaką posiadać ma osoba, która ją wykonuje (np. bycie dobrze zorganizowaną, spostrzegawczość), ale co jest esencją samej pracy. Na to pytanie odpowiedział mi najnowszy film Pascale Ferran prezentowany na tegorocznym festiwalu w Cannes – „Bird People” (przetłumaczonym jako „Ludzie Ptaki”).

Główną żeńską bohaterką jest młoda dziewczyna, studentka imieniem Audrey, pracująca w położonym przy paryskim lotnisku hotelu Hilton. W jej rolę wcieliła się aktorka o nieco dziecięcej i smutnej twarzy, Anaïs Demoustier. Polscy widzowie mogą pamiętać ją z roli Charlotte z filmu „Sponsoring” Małgorzaty Szumowskiej, gdzie wystąpiła u boku sławnej Juliette Binoche.

Tak naprawdę, fabuła dla mojej recenzji jest nieistotna; ważne jest to co pokazano na ekranie. Jak się możecie domyślić, Audrey pracuje jako pokojówka. Jej ojciec myśli, że praca pomoże jej w nauce angielskiego, ale ona przecież nie rozmawia z gośćmi.

Z początkowych scen filmu wyjawia się kluczowa, ale nie zaskakująca informacja. Personel housekeepingu stanowią emigrantki, w większości czarne, albo śniade. Audrey jest tu jedyną pokazaną białą dziewczyną sprzątającą pokoje.

Któraś z kolejnych scen pokazuje, że pokojówki traktowane są jak „niewolnice”, a wyższy rangą personel nie bardzo może zrozumieć, że pół etatu oznacza pół etatu, a nadgodziny albo zastępstwa w weekendy to przymus a nie obowiązek.

Wróćmy jednak do samej Audrey. Jak na pięciogwiazdkowy hotel przystało nosi ona oczywiście dobrze skrojony uniform. Strój roboczy składa się z czarnej długiej sukienki z białymi guzikami, białego kołnierzyka jak i oczywiście białego zawiązanego w talii fartuszka.

birdpeople1

Praca pokojówki przedstawiona jest w sposób autentyczny, zarówno co do procedur hotelu jak i wykorzystanego osprzętu. Tak naprawdę jest to po części film dokumentalny przedstawiający pracę w dziale housekeepingu, po części zaś swoista reklama sieci Hilton.

Słowo, które najlepiej oddaje pracę wykonywaną przez Audrey to powtarzalność.

Podczas oglądania filmu widać jak wykonuje ona pewne czynności w sposób zautomatyzowany – zawsze tak samo schyla się, aby zabezpieczyć drzwi przed zamknięciem, zawsze w taki sam sposób otwiera okno, za każdym razem zaczyna od pozbierania walających się śmieci. Każdorazowo czynności wykonuje w tej samej kolejności.

birdpeople2

Innym aspektem pracy, który niejako wynika z pierwszego jest cisza. Oprócz zwyczajowej zapowiedzi pod drzwiami i krótkiej rozmowy z wredną supervisorką Audrey niemal nie odzywa się. Wynika to z faktu, że nie ma do kogo, ale i też męczącego znużenia, pragnienia dokończenia listy przydzielonych pokoi w wyznaczonym czasie, który ma tendencję do przyśpieszania, kiedy i ona się spieszy.

Mimo że w filmie nie pokazano rzeczy znanych każdej pokojowej – zabrudzonych kibelków i innego ustrojstwa które po sobie zostawiają goście, i Audrey też ich nie sprząta pod okiem kamery, widać jednak po niej jak wyczerpująca jest to praca. Warto spojrzeć chociażby na.. włosy. Na początku nienaganne, pod koniec rozczochrane. I na wyraz twarzy – rano całkiem przyjazny, wieczorem niezbyt zachęcający do konwersacji.

birdpeople3

Już samo pchanie tego wózka wydaje się meczące, a co dopiero, kiedy kiedy to najmniej obciążająca rzecz w pracy? Tak czy inaczej, dziewczyny chcące podjąć tą pracę po obejrzeniu „Bird People” bardziej się do niej zniechęcą. Mnie jednak film w pewien sposób zauroczył – w całej tej samotności istnieć musi magia, która spowodować może uśmiech na twarzy u najsmutniejszej nawet pokojówki na świecie.

Edycja z dn. 21/10/2014 – pewna osoba w bardzo prostych słowach (nie będę przytaczał dokładnie) wyraziła się o tej recenzji, chciałem odpisać, zapytać o szczegóły – ale niestety podane konto pocztowe jest nieaktywne. Trudno… Osobie tej nie spodobało się to, że umieściłem recenzję filmu (jak się wyraziła) o „hotelowej sprzątaczce” na blogu poświęconym.. no cóż – między innym właśnie nim, a dwa – połowa filmu „Bird People” przedstawia właśnie sprzątanie hotelowych pokoi.