All My Children

W zeszłym roku wspomniałem o operze mydlanej All My Children  w której występowała biała młodziutka dziewczyna w uroczych okularach. Zagłębiłem się nieco głębiej w odcinki tego serialu (z przełomu lat 80/90 i nie tylko) aby przekonać się że w rezydencji w której ona pracowała ładnych dziewcząt było o wiele więcej. Co ciekawe większość z nich nosi jeden krój uniformu który nie zmienia się przez lata – jak widać moda tu nie obowiązywała. A więc zaczynajmy:

1990, kwiecień – służąca biegnie pędem otworzyć drzwi. Nikt nie może czekać!


1990, wrzesień – na przyjęciu służąca spiskuje z gościem donosząc mu niewykorzystany szampan. Czy powinna zostać ukarana?


1990, grudzień – śliczna służąca ozdabia choinkę i dostaje dzień wolny. Inna zaś nie ma tak lekko i musi dalej pracować.

1991, styczeń – Święta, święta i po świętach. Po wpuszczeniu gościa zadaniem służącej jest zabranie jego płaszcza

1991, lipiec – służąca odrywa się od polerowania stołu aby otworzyć drzwi.


1991, styczeń – dziewczyna która zajmuje się głównie opieką nad dzieckiem jest ignorowana prze gościa który wychodzi podczas gdy ona mówi. To przecież tylko służąca.


1991, sierpień – dwie Chinki – matka i córka zostają wypożyczone do obsługi przyjęcia a tym samym czasie inna służąca opiekuje się osobą leżącą w łóżku.


1992, kwiecień – służąca wypełnia osobiste prośby Pani


1997, lipiec – służąca przynosi paczkę a potem przeszkadza Panu domu w rozmowie telefonicznej. Po tylu latach pracy myśli że jest kimś więcej? Może członkiem rodziny?


2003, grudzień – zbliżają się święta, ale tym razem nie jest to czas wytchnienia dla służby.

Zauważmy że niezależnie od pogody, pory dnia, wykonywanej pracy służące zawsze mają na sobie fartuszek i zapięty kołnierzyk. A jak wygląda życie w innych rezydencjach?

2003, luty – młodziutka, chyba nowa służąca podczas pracy przyjmuje gościa, potem dostaje reprymendę od Pana domu.


2001 – służąca musi wiedzieć, że podczas rozmowy z domownikiem należy trzymać ręce za plecami.

2004, marzec – w ostatniej z rezydencji odbywa się prywatka na której wręczane są „retro” prezenty z lat 90tych. Obsługujące przyjęcie dwie służące również na tą okazję musiały założyć klasyczne uniformy.