Kino meksykańskie

Dziś odwiedzimy Meksyk aby poznać dwa interesujące filmy pochodzącego z tego jakże ciekawego kraju. Jednakże nie opowiadają one jednak o nielegalnych emigrantach którzy pracują w amerykańskim domach (np film „Under the Same Moon”).

Buenas Y Con Movidas

Pierwszy z nim jest trudno dostępna komedia „Buenas Y Con Movidas” z 1983. Główną bohaterką jest tu Duchess, która to udając bogatą kobietę martwi się co się stanie gdy jej córka wraz z narzeczonym wrócą do domu z Paryża. Na szczęście dla niej, ma przyjaciół. Jednej z nich udaje się znaleźć tymczasowo niezamieszkałą rezydencję.

Wszystko idzie według planu. Przyjaciółki z burdelu (o ile to można tak nazwać) w którym pracowała Duchess udają jej służbę domową dopóki prawowity właściciel domu wraca bez ostrzeżenia.

Jak widać kostium pokojówki stanowi tu (seksualne) tło. Cały film jest nastawiony w kierunku erotycznej komedii. A jak wiadomo w takich filmach pokojówki raczej nie pracują.

I kiedy okazuje się, że ryzyko kompromitacji jest już zbyt wielkie, a do akcji wkracza policja, sama Duchess musi zagrać rolę pokojówki. To ona właśnie, ubrana w całkiem praktyczny uniform, otwiera drzwi właścicielom posesji.

Rabia

Zupełnie inną propozycją jest „Rabia”, thriller z 2009 roku w reżyserii Sebastiána Cordero. Oparty na motywach powieści Sergio Bizzio film opowiada trzymającą w napięciu historię pary latynoskich imigrantów. José María jest porywczy inżynierem budowlanym, Rosa pracuje w prywatnym domu jako służąca.

Kiedy kłótnia między José a brygadzistą kończy się morderstwem postanawia on uciec i ukryć się w domu którym opiekuje się Rosa. Nikomu, nawet jej, nie mówi co się stało.

Rosa (w tej roli urodziwa Martina García) w pracy nosi szarą sukienkę, do której zakłada czasem fartuszek. José ukrywający się w domu nawet przed nią, nieustannie ją podgląda. Obserwuje nie tylko jak ona wykonuje swoje obowiązki, ale jak znęca się na nią pracodawca. José natomiast walczy z tęsknotą i pragnie aby mogli być ze sobą.