Upokarzanie pomocy domowych

Areli Ordonez Rojas w swojej książce Identidades laborales y sexuadas de las empledas en el trabajo doméstico remunerado en la ciudad de México 2011-2014 przytacza kilka przypadków kobiet które w pracy spotkały się z mundurkami.

Gosposia #1:

P: Czy kiedykolwiek byłaś proszona o noszenie munduru lub ubierania się w jakikolwiek sposób?
G: W pierwszym i drugim [zatrudnieniu] nie nosiłam munduru, a w ostatnim już tak.
P: I podobało ci się to ?
G: Tak, ponieważ jest to wygodne, aby nie nosić swoich ubrań

Gosposia #5:

P: Czy byłaś kiedyś poproszona o noszenie munduru?
G: Ach tak, ale nie zgodziłam się.
P: Dlaczego?
G: Powiem ci, tak jak jej powiedziałam: „Szanuję twój dom, szanuję twoje dzieci, ale nie zamierzam nosić czegoś, czego nie chcę.”

Gosposia #6:

G: Kiedy zaczęłam od Pani u której pracuję musiałam ubrać uniform z fartuszkiem i czepkiem i powiedziałam: „wszędzie się wspinam, biegam, jestem skulona. Czy naprawdę muszę być ubrana w sukienkę? Może mi Panu kupić spodnie?”

W jednej z publikacji znalazłem historię Pilar Gil Pascua, która pracowała w Gorliz (miejscowość w Kraju Basków) jako pomoc domowa:

Zawsze chodziliśmy na zakupy razem z Panią i wiele osób pytało się czy jestem jej siostrą. Pewnego dnia powiedziała mi że od teraz aby iść do sklepu albo przejść się z nią po osiedlu muszę założyć mundurek.

W pewnej gazecie regionu Castilla-La Mancha z dn 21 kwietnia 1990 znalazłem artykuł Las que tienen que servir traktujący o pracy domowej z wypowiedziami kilku kobiet. Na początek oddajmy głos Rose:

Miałam Panią która była prawdziwą wiedźmą z niekończącymi się wymaganiami. Musiałam spędzać całe dnie w kuchni bez wyjścia. Musiałam nosić uniform. Niektóre moje przyjaciółki opuściły pracę ponieważ były zmuszone do noszenia czepka i zamykano je w pokojach na klucz.

Genara pracuje razem z dwoma córkami które:

Jedzą ze mną razem w kuchni i muszą szorować podłogi na kolanach mimo że w domu jest mop.

Marina Ariza w Vergüenza, orgullo y humillación: contrapuntos emocionales en la experiencia de la migración laboral femenina przytacza historie 36-letniej kobiety pochodzącej z Quisqueya (Dominikana):

Przybyłam tu, przez kościół do pracy dla super-ślicznej Pani, super bogatej która zmusiła mnie do sprzątania podłogi na kolanach. Zrobiłam to dwa albo trzy razy a potem poszłam do agencji i powiedziałam że tak nie może być, nie jestem niewolnikiem, o trzeciej po południu szorowałam podłogę patio od strony ulicy.

Monografia Voces de inmigrantes en el servicio doméstico zawiera między innymi opowieść jednej z kobiet która:

Pewnego dnia w parku słuchałam o czym mówią dziewczyny i jedna mówiła że Pani kazała jej czyścić fugi pomiędzy kafelkami za pomocą szczoteczki do zębów. A inna koleżanka z Chile musiała szorować podłogę na kolanach będąc obserwowana przez swojego pracodawcę.

W ostatniej pracy, Aproximación Antropológica a la inserción laboral de la mujer inmigrante Latinoamericana en Salamanca, młodziutka Inés wspomina że,

To jak traktowali mnie domu było dla mnie trudne ponieważ ta Pani zmusiła mnie do szorowania kafelek w łazience na kolanach i nie mogłam zmienić ubrań po wyjściu z domu bo Pani sprawdzała co mam w siatkach.

Veronica natomiast zapamiętała:

Pani mówiła mi: „Veronica nie wyczyściłaś kurzu, przejedź palcem wzdłuż rogów” albo „Veronica, czy wyczyściłaś pod łóżkiem, założę się że nie”. Powiedziała że nie zasługuje na wypłatę ale muszę pracować do końca miesiąca zanim znajdzie kogoś innego. Zmusiła mnie do szorowania toalet i szorowania kryształów na kolanach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *