Madryt ponownie

Jak czytamy w książce The case of women migrants from Dominican Republic:

Wszystko było inne, przylatujesz z innego klimatu, praca którą wykonujesz jest zupełnie inna, nosisz mundurek o którym nie pomyślałabyś w domu.. właśnie to zastajesz. Płakałam jak sobie nie wyobrażasz. Czułam się jak by mu się wszystko zwaliło na głowę, Nigdy wcześniej nie nosiłam stroju służącej, a oni oprócz tego przywołują cię swoim dzwoneczkiem…

Za to w pracy doktorskiej Networks of Opportunity and Obligation: Ecuadorian Migrant Domestic Workers and Their Transnational Families jedna z dziewczyn imieniem Pilar opisuje swoją historię:

Byłam z tą rodziną, która traktowała mnie dobrze przez ponad osiem lat. Przez pierwsze dwa lata musiałam nosić uniform. Pewnego dnia szefowa przyszła i powiedziała: Pilar, musisz to włożyć każdego ranka i być gotowa do pracy. Zobaczyłam mundurek i wzięłam go. Zaczęłam płakać. Nawet skoro studiowałam trochę w Ekwadorze, muszę założyć uniform jak służąca. Powiedziałam do siebie: „to nie możliwe, to się nie dzieje”. Dla mnie to było ogromne upokorzenie, mimo, że się go spodziewałam.

Jeszcze kilka fantastycznych obrazków z ulic Madrytu. Na tą chwilę to ostatni post z serii „Street view”.

madryt empleada 1

madryt empleada 2

madryt empleada 3

madryt empleada 4

madryt empleada 5

madryt empleada 6

madryt empleada 7