Seriale hiszpańskojęzyczne – część III

Podczas moich poszukiwań odkryłem dwa arcyciekawe odcinki serialu „Lo que Callamos las Mujeres”… ale zaczniemy od czegoś innego.

Na polskich stronach internetowych pojawiła się niedawno informacja o castingu o treści „Poszukujemy statystów do serialu o tematyce hotelowej”. Brzmi ciekawie, ale nigdzie nie znalazłem żadnych informacji co to za serial, dla jakiej stacji, jaki ma tytuł itd.

Za to w USA trwa casting do reality show pt „Beverly Hills Maids”. Autorzy szukają kobiet pracujących jako gosposie dla bogatych rodzin w Los Angeles. Również interesujące, ale brak szczegółowych informacji.

Wracając zaś do seriali. Pierwszym z odcinków nosi tytuł „empleada domestica” i opowiada nam historię dziewczyny, która aby znaleźć pieniądze na leczenie swojej ciężko rannej w wypadku matki podejmuje pracę służącej.Margarita, bo o niej mowa ma dopiero 18 lat. Kiedy przybywa rano do domu w którym ma pracować, widzi olbrzymi, nie bójmy się użyć tego słowa – syf, po wczorajszej imprezie. W najbardziej opłakanym stanie jest oczywiście kuchnia połączona ze swojego rodzaju barem. Pani wprowadza nową służącą w obowiązki, nie zapominając oczywiście o wręczeniu uniformu.

Jej praca to zbieranie brudnej bielizny, pranie, odkurzanie, wycieranie kurzy, zmywanie naczyń, przygotowanie posiłku, rozstawienie naczyń na stole. I to wszystko jednego dnia. Kiedy Margarita przynosi drinki, myśląc, że to koniec pracy, Pani przypomina jej o konieczności wyprasowaniu ubrań. Co do ubrań zaś, jak widzimy służącą ubrana jest cały dzień w formalny strój składający się z czarnej krótkie sukienki  z białymi sztywnymi mankietami, białego fartuszka wiązanego zarówno u góry jak i u dołu i czapki chroniącej włosy.

Podczas prasowania Margarita pyta się Pani o godzinę. Ta odpowiada, że dochodzi ósma wieczorem. Służąca w radości ze skończonej pracy zdejmuje fartuszek, chcąc biec do szpitala w odwiedziny. Pani jednak ze spokojem stwierdza, że zdąży ona wykonać jeszcze jedną szybką pracę. Margarita pokornie wkłada fartuszek ponownie.

W innym zaś odcinku „Hogar, amargo hogar” („Dom, gorzki dom”) bohaterką jest Claudia, służąca regularnie poniżona przez swoją koleżankę z pracy. Jest przez nią bita, szarpana, wyzywana, obrażana i zmuszana do ciągłego poprawiania swojej pracy. W początkowej scenie odcinka jej współpracowniczka woła ją aby dokończyła mycie szyb, które według niej są źle umyte. Dodatkowo złośliwie brudzi je ziemią z kwiatów, aby tylko utrudnić zadanie Claudii

Wszystko obserwuje zaś pracująca na przeciwko sąsiadka, próbująca jednocześnie przekonań Claudię do postawienia się i przestania być ofiarą. Pomimo teoretycznie tego samego statusu obu dziewczyn pracujących w domu – gdyż wykonują one te same obowiązki i ubrane są w identyczne uniformy służących. Pomaga dopiero interwencja litościwej Margarity, która dość ma widoku przestraszonej Claudii.