Zawód pokojówki… w „Dzień Dobry TVN”

Znana dziennikarka (podobno – gdyż na ogół polskiej telewizji nie oglądam) Anna Machowska postanowiła na jeden dzień zostać pokojówką – reportaż wyemitowano parę dni temu w „Dzień Dobry TVN”. Jak na telewizję śniadaniową nie obyło się oczywiście bez pominięcia kwestii ciężkości samej pracy. Skupiono się przede wszystkich na informacjach w rodzaju napiwków rzędu 2000 złotych. Oczywiście nie twierdzę, że tak nie było – być może faktycznie takie zdarzenie miało miejsce, ale taka informacja która zdarzyć się może raz na milion tylko rozbudza niepotrzebne nadzieje tysięcy kobiet pracujących jako pokojówki czy też pragnące się jako takie zatrudnić. Co ciekawe z reportażu (ani późniejszej rozmowy w studiu) nie wynika rzecz najważniejsza – jaki to hotel. Ale przyjrzyjmy się kilku szczegółom.

Nową pracownicę przyjmuje kierownik działu służby pięter, pani Agnieszka Betkowska. A więc (polegając na informacjach portalu Wprost) znajdujemy się w warszawskim Sheratonie.

Hmm, także w końcu mam okazję poznać jak wygląda uniform pokojówek w tym hotelu. Jest to sukienka w kolorze kawy z mlekiem długości za kolano wraz żółtym (bursztynowym?) fartuszkiem. Sukienka ma dekoracyjne żółte paski od góry do dołu i na mankietach. Tego samego koloru jest również obszycie na kołnierzyku. Chociaż bardziej podoba mi się uniform pokojowych w Radissonie, ten z Sheratona również jest niczego sobie. I trzeba powiedzieć, ze kolor uniformu idealnie pasuje do odcienia włosów pani Ani.

Jak również widać do sprzątania pokojówki używają białych rękawiczek. Nasza bohaterka oprócz ścielenia łóżek mogła spróbować innych czynności wykonywanych przez etatowe pracownice. Szorowała kafelki (bardzo się przy tym zginając zamiast zwyczajnie uklęknąć) a nawet zajęła się toaletą. W tym ostatnim musiała jej pomóc pani Jola, z którą spędziła ten dzień.

Na koniec zaś odkurzała hotelowy pokój. Pod bacznym okiem instruktorki.

Oczywistą wadą produkcji TVN było to, że był za krótki. Za dużo było w nim rozmów, za mało pracy. No ale taki urok programu w telewizji komercyjnej.

Czekam na polski reportaż z prawdziwego zdarzenia. Za tą recenzję mam nadzieję nikt w TVN się na mnie nie obrazi.