Pokojówki pani Gilmore

Słowem wstępu, znów jestem zły, że z powodów zawodowych straciłem na dwa tygodnie kontakt z moim blogiem. Przepraszam czytelników i przepraszam też siebie. Powiedziałbym, raczej należałoby abym powiedział, że to się nigdy nie powtórzy, ale boję się rzucać takich stwierdzeń na światłowodowy wiatr. Aczkolwiek tym razem, wydaje się, że w końcu pewna regularność wpisów powinna być przywrócona.

Dziś natomiast przenosimy się do fikcyjnego miasta Stars Hollow, mieszczącego się jakieś 30 minut od Hartford w amerykańskim stanie Connecticut. Mieszkają tam samotna matka Victoria, jej nastoletnia córka Lorelai a także matka Victorii (babcia Rory) Emily Gilmore i jej mąż Richard. I o ile obserwujemy w serialu codzienne zmagania młodej matki i problemy wychowawcze jej córki, uczennicy elitarnego liceum, starsi państwo Gilmore opływają w luksusach. A gdzie luksusy, tam i pokojówki.

Co właśnie wyróżnia serial „Gilmore Girls” to stosunek do służby domowej. Najczęściej w serialu ukazana jest jedna, góra dwie służące, w zaciszu sprzątające dom. Tu jednak pokojówek pojawia się kilkadziesiąt (w ponad pięćdziesięciu odcinkach). Są one w pewien sposób odzwierciedleniem społeczeństwa. Widzimy w tej roli zarówno kobiety starsze, młodsze jak i bardzo młode, ładne, nieco mniej ładne, o białym kolorze skóry i czarnym (brak jest tylko Azjatek). Łączy jest natomiast jedno – noszony uniform. Wszystkie, ale to bezwzględnie wszystkie noszą ten sam fason uniformu, składający się z ciemnoszarej sukienki i jasnoszarych dodatków: zdobionego kołnierzyka i wymyślnego fartuszka. Strój ten sprawia, że należy traktować bardziej jako hostessy, niż sprzątaczki i taką mają one rolę w serialu. Pokojówki pani Gilmore służą przeważnie do otwierania drzwi, odwieszania kurtek i podawanie do stołu. Najczęściej także nie dyskutują, stanowią tło – dopóki pani Gilmore nie pogorszy się humor. Nie ma sensu pokazywać ich wszystkich, skupię się natomiast na tych, które najbardziej zapadły w pamięć, idąc po kolei przez wszystkie sezony.

Sezon 2, odcinek 6

Jest piątek. Drzwi otwiera Liesel, z pochodzenia Niemka. Zaczęła wczoraj i jest bardzo speszona, żeby nie powiedzieć przestraszona. Nie wie kim są nowo przybyli goście i po pozwoleniu ucieka do kuchni.

Sezon 3, odcinek 2

Pani Gilmore jest w złym humorze, musząc sama otworzyć drzwi dla swoich córek. Gdy wszyscy są w środku, przychodzi pokojówka Sarah (Christy Keefe). Dziewczyna lekko nierozgarnięta, myląca dzwonki i działająca pani Gilmore na nerwy. Pracuje od 3 dni. W pierwszej ze scen wielce zdziwiona jest, że dzwonek wskazuje na to, że ktoś puka do drzwi. W drugiej zaś przygotowuje kolacje o pół godziny za szybko, zmuszając domowników do przyśpieszenia posiłku.

Sezon 3, odcinek 10
To jedna z niewielu scen, gdy widzimy pracę pokojówki. Zajętej czyszczeniem srebra pokojówce, pani Gilmore pokazuje ślady palców na dopiero co polerowanej zastawie. Przynosi także białe rękawiczki. Służąca pokornie je zakłada.

Sezon 3, odcinek 11

Drzwi otwiera Brooke, (grana przez Dorothea Harahan, debiut na małym ekranie). Odbiera płaszcze i zaprasza na kolację. Miła, ładna i uśmiechnięta pokojówka.

Sezon 5, odcinek 6

Kolejna zadowolona ze swojej pracy pokojówka, grana przez Mirandę Kent. Gdy siostry przybywają do Emily, służąca informuje ich, że żaden z rodziców nie jest dostępny – matka jest na kolacji, ojciec zaś poza miastem. Dziewczyny zostają w domu i proszą służąca o dostarczenie książki telefonicznej…

Sezon 5, odcinek 20

Również i służąca Beatrice (Eliza Pryor Nagel) sprawiać chciała dobre wrażenie, jednak musiało one zostać skonfrontowane z nieprzyjaznym zachowaniem pani Gilmore. Jednym z powodów były ułożone przez pokojówkę lilie na stole gościnnym.

Sezon 5, odcinek 22

Davida (Laurel Moglen) to kolejna z pokojówek pani Gilmore. W porównaniu do niej, Liesel to przebojowa gwiazda. Davida natomiast aż trzęsie się ze strachu przed wypowiedzeniem jakiejkolwiek opinii.

Sezon 6, odcinek 4

Katrinka (Ailsa Marshall) nowa, tym razem rosyjska pokojówka, zostaje wysłana aby uporządkować ubrania Rory, zamieszkującej u babci. W tym samym czasie nieobecna Emily dzwoni do Lorelai z Helsinek. Służąca przebiera szafę Rory, twierdząc, że pani Emily nakazała, aby zimą nosić swetry i wełnę. Gdy rozmowa się kończy, z wieszaka znika większość ulubionych rzeczy Rory (ubranej na zdjęciu w mundurek szpitalnej woluntariuszki, tzw candy stripper outfit).