El Destino No Tiene Favoritos

Peruwiańska komedia pod tytułem „El Destino No Tiene Favoritos” („Los nie ma ulubieńców”) nie jest filmem znanym w naszym kraju szerszej widowni – pokazany został tylko na 7. Festiwalu Filmów Latynoamerykańskich, który odbył się w 2006 roku w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Łodzi i Toruniu.

Jest to film niezwykły. Uderza w kulturę z której pochodzi wiele telenowel, wyśmiewając ich niekiedy bzdurną fabułę, kicz, sztuczność i tandetę. Oczywiście nie każdą telenowelę można traktować jako infantylną miernotę – są i takie które ogląda się przyjemnie, ale jeśli szydzić, to właśnie z tych powielanych w nich klisz.

Film opowiada o Anie, bogatej i majętnej żonie, w której to domu zjawia się ekipa telewizyjna, by kręcić telenowele. Początkowo nie interesuje się obcym dla siebie światem, wkrótce jednak, wykorzystując zamieszanie i nierozgarnięcie scenarzystki, udaje ona aktorkę i zostaje jedną z głównych postaci tworzonego serialu. Gdy po jakimś czasie postanawia się wycofać, do głosu dochodzą zatrudnione w rezydencji pokojówki. Szantażują one właścicielkę posiadłości – albo także wystąpią w serialu, albo zdradzą, że Ana nie jest tym za kogo się podaje.

A i jeśli o pokojówkach mowa to jak na ekskluzywną rezydencję przystało noszą odpowiednie mundurki. Składają się on z niebieskich sukienek z długimi rękawami, białych wykończeń i dużego fartucha, krzyżującego się na plecach. Szczególnie młodsza z pokojówek (po prawej) prezentuje się w nim dobrze.

Jak w większości znanych mi telenowel (chociaż są chlubne wyjątki – np Valientes) nie ma tu scen pracy, sprzątania przez zatrudnioną w domu służbę, noszone przez nią uniformy wydają się na tyle niewygodne, aby przypominać o roli w jakiej się ona tu znajduje.

Czy film można polecić? Dla osób zapatrzonych w świat, pełen intryg i miłości, film ten będzie pewną odskocznią od znanych historii, pozwalając na pośmianie się z samych siebie. Co najważniejsze, nie szydzi on w sposób prymitywny z telenowelowego uniwersum. Stanowi jakby alternatywny odcinek, któregoś z seriali, po którym wszystko wraca do sprawdzonego wzorca.